Mała wycieczka w głąb matematyki

Nie znosiłeś szkolnej matematyki? Całki, różniczki, algorytmy i równania przyprawiały Cię o dreszcze? Uważałeś, że uczysz się kompletnie nieprzydatnych, abstrakcyjnych rzeczy? W takim razie jest to tytuł dla Ciebie – „Plusy i minusy. Książka dla wszystkich, którzy kiedykolwiek bali się matematyki. Jeśli do niej zajrzysz, odkryjesz, że cała Twoja codzienność opiera się na matematyce. I trudno bez niej zrozumieć współczesny świat.

Liczby wokół nas

Autor książki, 24-letni Stefan Buijsman, to dość niezwykła osoba. Wszystko robi szybciej niż reszta z nas. Już jako 15-latek zaczął studia, a w wieku 20 lat obronił doktorat na uniwersytecie w Sztokholmie, jako najmłodszy w historii Szwecji. Jego specjalizacja to filozofia matematyki. W swojej książce oswaja świat liczb, podsuwając nam zwięzłą, czytelną i przejrzystą historię matematyki, pokazując jej ścisły związek z potrzebami zwykłej codzienności. Bo chcemy tego czy nie, wszystkie technologie obecne w naszym życiu, oparte są na matematyce. Niezależnie, czy chodzi o wyszukiwarkę Google, sygnalizację świetlną, ekspres do kawy czy rozpoznawanie naszych filmowych gustów przez Netflix – wszystko działa z wykorzystaniem matematyki, której uczyliśmy się w szkole. I bez rozumienia liczb czy działań matematycznych prędzej czy później będziemy w tym świecie bezradni.

Od glinianych tabliczek do teorii grafów

Autor książki zastanawia się, jakim cudem coś, co miało ułatwiać nam życie, zmieniło się w czystą abstrakcję. Bo historia matematyki zaczęła się bardzo praktycznie. Liczb po raz pierwszy zaczęli używać mieszkańcy starożytnej Mezopotamii, stosując kawałki gliny z pismem klinowym jako pomoc przy sortowaniu zapasów. Starożytni Egipcjanie z pomocą liczb administrowali miastem, a Chińczycy układali kalendarze. Grecy wymyślili geometrię, która była pomocna przy projektowaniu i budowie wystawnych gmachów czy obliczaniu odległości statków od brzegów. Matematyka w ich wydaniu stała się bardziej wyrafinowana, opisywała prawa logiki, wprowadzała pojęcia definicji, twierdzenia, dowodu, aksjomatu.

Buijsman wędruje przez historię matematyki, szkicując jej odkrycia, które radykalnie zmieniały świat. Z lektury dowiemy się, jak wiele zawdzięczamy tej nauce. Przeczytamy na przykład, w jaki sposób rachunek prawdopodobieństwa i statystka pomagają lekarzom w wyborze właściwych terapii. Poznamy zastosowanie teorii grafów, która wpływa na niezliczone sfery naszego życia – od wyboru Facebookowych przyjaźni po ocenę skuteczności leczenia raka. Buijsman przekonuje, że warto, byśmy zdawali sobie sprawę z obecności teorii matematycznych w naszym życiu. Dzięki temu łatwiej nam będzie choćby rozumieć zagrożenia naszpikowanej technologią rzeczywistości – pułapki mediów społecznościowych, kwestie prywatności w sieci czy mechanizm fałszywych wiadomości. Jego książka niesie wiele takich pomocnych narzędzi, które pozwalają lepiej rozumieć coraz bardziej skomplikowaną codzienność.